odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Zagrożenia i szanse dla Europy

wnp.pl (Jerzy Dudała) - 14-05-2012
Fot. PTWP
- Poprawa konkurencyjności polskiej i europejskiej gospodarki to droga do dobrobytu i warunek powodzenia projektu europejskiego. Europa musi utrzymać swoją konkurencyjność przy zachowaniu otwartości na świat. Jest to to także fundament silnego - siłą swych obywateli państwa – powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas wystąpienia otwierającego IV Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach.
14 maja rozpoczął się w Katowicach, z udziałem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, Europejski Kongres Gospodarczy 2012.



Czytaj także relacje z innych debat: Klimatyczna pętla na szyi Unii Europejskiej

Redukcja CO2 - wspólny cel, różne drogi

Unia musi iść razem

Nasza Europa, nasz świat



Zgromadzonych gości przywitał Wojciech Kuśpik, prezes zarządu PTWP, inicjator Europejskiego Kongresu Gospodarczego. - Tegoroczny, czwarty już Europejski Kongres Gospodarczy, to przeszło sześć tysięcy uczestników, Kongres stał się jedną z najważniejszych tego typu debat w Europie Centralnej - zaznaczył Wojciech Kuśpik. - Tak znamienite grono uczestników jest dla nas ogromnym zaszczytem. W tym roku skoncentrujemy się głównie na problemie, jak wrócić na ścieżkę rozwoju gospodarczego w Europie. Szanowni Państwo, jako organizatorzy, liczymy, że kongresowe sesje będą źródłem wiedzy i inspiracji.



Następnie gości przywitał wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk. - Witamy w polskim Davos, na przyjaznej śląskiej ziemi - zaznaczył wojewoda. Marszałek Województwa Śląskiego Adam Matusiewicz witając gości, podkreślił: jesteśmy zaszczyceni, że co roku odwiedzacie Państwo liczniej Europejski Kongres Gospodarczy.



Piotr Uszok, prezydent Katowic, przeprosił za utrudnienia związane z pracami budowlanymi w centrum miasta. - Za dwa lata spotkamy się w nowym Centrum Kongresowym - zaznaczył.

Natomiast Dawid Kostempski, przewodniczący zarządu Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, zwrócił się do zgromadzonych gości słowami: witam w metropolii śląskiej, gdzie mieszka ponad dwa miliony osób i gdzie wytwarza się ponad 8 proc. PKB.



Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, prezes Rady Ministrów w latach 1997-2001, zaznaczył, że w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego, jego uczestnicy będą się starali znaleźć odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób przezwyciężyć trudności gospodarcze, z jakimi boryka się Europa.



Jerzy Buzek podkreślił, że w inauguracji Kongresu uczestniczy prezydent RP Bronisław Komorowski. - Bronisław Komorowski wszedł do polityki jako kilkunastoletni chłopiec, potem trafił do więzienia za działalność opozycyjną - zaznaczył Jerzy Buzek. - Prezydent Komorowski od samego początku uczestniczył w przemianach, w przejściu z systemu komunistycznego do demokratycznego, działając na rzecz Polonii i kontaktów z zagranicą. Dzisiaj staramy się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób przezwyciężyć największe trudności, przed którymi stoi Europa w dobie kryzysu. Tegoroczny Kongres ma przed sobą wielkie zadanie. Chcemy zapytać, w jaki sposób to, co udawało się Polsce przez ostatnie dwadzieścia lat, czyli rozwój i reformy gospodarcze, można przełożyć na większą skalę? W jaki sposób zaradzić problemom Europy? Jak skonstruować i wprowadzić w życie budżet Unii Europejskiej na lata 2014-2020? Potrzebny nam dobry europejski budżet rozwojowy na następne lata. Chcemy też rozmawiać o sprawach innowacyjności, o konkurencyjności Europy i Polski w skali świata.



Prezydent RP Bronisław Komorowski podziękował Jerzemu Buzkowi za miłe słowa. - Dla dobrobytu Polaków i wszystkich Europejczyków sprawą zasadniczą jest poprawa konkurencyjności - podkreślił prezydent Bronisław Komorowski. - To droga do utrzymania rozwoju i dobrobytu. To droga oznaczająca podejmowanie wyzwań. Wzrost gospodarczy jest warunkiem powodzenia projektu europejskiego. Konkurencyjna gospodarka tworzy miejsca pracy, uwalnia talenty, stanowi fundament silnego, siłą swych Obywateli, państwa. Śląsk to wyjątkowe miejsce, bardzo dobre, by mówić o znaczeniu konkurencyjności. To tutaj aktywne poszukiwanie źródeł rozwoju przynosi pozytywne efekty. Śląsk dysponuje kapitałem rozwojowym, posiada zasoby finansowe, a przede wszystkim ludzkie. To potencjał na rzecz przezwyciężenia sytuacji kryzysowej. Kapitał ludzki rozumiemy też jako etos pracy. Warto też mówić o dobrej jakości i kulturze pracy na Śląsku. Tu wszyscy wiedzą, że do pracy trzeba wstać wcześnie rano, bo inaczej nie zjedzie się na dół i przepadnie cała dniówka. Śląsk to wyjątkowe miejsce. Długie tradycje przemysłowe, dobra infrastruktura, zasoby naturalne - Śląsk to wszystko skutecznie zagospodarowuje. Jednym z problemów w Europie jest stale rosnące bezrobocie dotykające ludzi młodych. Też to odczuwamy. Musimy szukać odpowiedzi na pytania o przyszłość zatrudnienia młodych ludzi. Ważne, by podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego padły pomysły wypełniające agendę dla rozwoju Europy. Trzeba się zastanowić nad tym, jak zacieśnić współpracę gospodarczą z rynkami wschodzącymi, jak wykorzystać potencjał innowacji? Trzeba budować w nas samych przekonanie, że łączy nas troska o wyjście gospodarki europejskiej z kryzysu. Niezbędny będzie odpowiedni poziom zaufania i optymizmu. Zaufanie i optymizm prowadzą do sukcesu, a ich brak prowadzi do porażki. Zaufanie do partnerów musi też oznaczać zaufanie do siebie samego i wiarę we własne siły. Europa nie ma czasu na błędy i życie złudzeniami, że obecny stan jest dobry. Bez wzrostu gospodarczego Europa będzie chylić się ku marginalizacji. Odpowiedzialność jest wspólna, rozwój gospodarczy będzie zależał od odważnych decyzji. Musimy otworzyć gospodarkę europejską na nowe bieguny wzrostu. Stąd serdecznie witam na Europejskim Kongresie Gospodarczym gości z Chin. Niedawno jako kraj mieliśmy zaszczyt gościć premiera Chin. Szansą jest zbudowanie dobrych relacji z dynamicznie rozwijającą się gospodarką chińską. Bogactwa wystarczy Europie jeszcze na lata, ale nie zmieni to faktu, że świat będzie miał nowe bieguny wzrostu. Tymczasem agenda wzrostu Europy złożona jest, niestety, tylko z haseł, a nie ze szczegółowych rozwiązań. Liczę, że Europejski Kongres Gospodarczy właśnie je podsunie. Życzę ciekawych obrad, wniosków oraz determinacji w kontynuowaniu tej ciekawej inicjatywy, jaką jest Europejski Kongres Gospodarczy, w następnych latach.



Po wystąpieniu prezydenta Bronisława Komorowskiego Jerzy Buzek zaznaczył, że takie słowa, jak odwaga i konsekwencja, są niezmiernie istotne. - W tym roku mówimy o konkurencyjności, o wzroście gospodarczym, który ma być wynikiem tej konkurencyjności - podkreślił Jerzy Buzek. - Tylko wzrost 3, 4-procentowy może tworzyć miejsca pracy. Konkurencyjność gospodarki i innowacyjność to splecenie dwóch czynników: działań firm oraz uniwersytetów. W tym Europa jest słabsza niż Stany Zjednoczone, czy Chiny. Powstaje pytanie: w jaki sposób budżet unijny może być kołem zamachowym europejskiej gospodarki. Podstawową kwestią jest porządek finansów publicznych, ale to nie wystarczy. Potrzeba bowiem odpowiedzieć na pytanie, jak firmy mogą osiągnąć wysoki poziom innowacyjny, czy też, jak politykę rolną włączyć w innowacyjność.



Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki zaznaczył, że strefa euro była marzeniem o jednolitym obszarze, który ochroni przed ryzykiem. - Teraz warto się zastanowić, czy nie wrócić do koncepcji waluty rozliczeniowej opartej na koszyku europejskich walut narodowych - mówił Waldemar Pawlak. - To koncepcja ugruntowana na palecie światowych finansów. Polski sukces to w pewnej mierze skutek tego, że nasza waluta zamortyzowała kryzysowe uderzenie. Słaby złoty sprawił, że towary były eksportowane, a praca pozostała w kraju. Warto mieć na uwadze subsydiarność, transparentność, efektywność, sprytne regulacje i właśnie nowe euro. Mówiąc o zasadzie subsydiarności, pomocniczości, chodzi o to, że sprawy powinny być załatwiane na najbardziej efektywnym poziomie. A transparentność jest ważniejsza niż kontrola. Sprytne regulacje to mają być lepsze regulacje. To ma sens, chodzi o to, by było większe wsparcie dla tych, którzy prowadzą działalność dla obywateli. Potrzeba też więcej zaufania do przedsiębiorców. Przykładowo rolnictwo również zmienia swoje oblicze. To już nie tylko produkcja żywności, ale też produkcja energii odnawialnej.



Z kolei Barbara Kudrycka, minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wskazała na olbrzymią wagę inwestowania w innowacyjność. - Znajdujemy się w czasach ogromnego przełomu w polskiej nauce - zaznaczyła minister Barbara Kudrycka. - Dlatego już w 2010 roku osiągnęliśmy średnią unijną ze środków publicznych, jeżeli chodzi o badania i rozwój. Za 2011 rok średnią unijną możemy przekroczyć. Już zakontraktowaliśmy z określonych programów 18 mld 600 mln zł na nowe inwestycje w sferze badań i rozwoju, w tym na nowe laboratoria badawcze. Inwestujemy przede wszystkim w badania z zakresu nauk technicznych, chodzi tu o kwotę 7 mld zł. Inwestujemy również w biblioteki, w komputery dużej mocy. Dzięki tym inwestycjom mamy do czynienia ze znakomitą poprawą jakości badań. Są już pierwsze efekty inwestowania w badania i rozwój. W 2011 roku mieliśmy dwukrotnie więcej zgłoszeń patentowych z uczelni wyższych, w porównaniu z rokiem 2007. W roku 2011 było to 1260 zgłoszeń - wyliczyła minister Kudrycka. - Można powiedzieć, że znajdujemy się na etapie, w którym wsiedliśmy do ekspresu nabierającego coraz większej prędkości. Mamy przed sobą szansę na znaczące podniesienie innowacyjności polskiej gospodarki.



Minister Kudrycka zaznaczyła, że sama Skandynawia wraz z Niemcami nie nadrobią zaległości w zakresie innowacyjności w stosunku do USA, czy krajów Azji. - Z mojej inicjatywy, w kwietniu spotkali się ministrowie trzynastu nowych krajów członkowskich UE, gdzie wypracowaliśmy wspólne stanowisko, by w większym zakresie wykorzystywany był potencjał naukowy - podkreśliła Barbara Kudrycka. - To stanowisko zostanie w najbliższym czasie przedstawione przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego. Horyzont 2020 jest tak skonstruowany, że przewiduje nie tylko ogromne środki na badania i rozwój, ale też objęcie finansowaniem całego cyklu innowacyjności, od projektu naukowego do przygotowania prototypów. Horyzont 2020 może wykreować nowych liderów w zakresie nowych technologii.



Według minister Kudryckiej, instrumenty Horyzontu 2020 są różnorodne, począwszy od grantów, poprzez rozwiązania inżynierii finansowej, po wsparcie ze strony funduszy venture-capital. Horyzont 2020, jako nowy program ramowy, orientuje się na potrzeby przemysłu w obszarze zaawansowanych technologii.



- Pracowaliśmy podczas naszej prezydencji m.in. nad tym, by różne źródła finansowania były realizowane w zbliżonych do siebie procedurach - zaznaczyła Minister Kudrycka. - Podobieństwo w korzystaniu z różnych źródeł wsparcia umożliwi lepsze wykorzystanie dostępnych środków. Bardzo ważne jest stworzenie kultury innowacyjnej przedsiębiorczości poprzez lepszą współpracę uczelni wyższych z biznesem. Potrzebne są dużo większe nakłady na badania sektora prywatnego. Sektor prywatny musi się włączyć w finansowanie badań w dużo większym zakresie, jeżeli chce skorzystać z rozwiązań, jakie może zaoferować polska nauka.



Minister Kudrycka zaznaczyła, że trwają prace nad dobrym rozwiązaniem prawnym, które zapewni dobrowolny odpis z podatku CIT na instytucję naukową. - Gospodarka oparta na innowacyjnej przedsiębiorczości wymaga działań nie tylko Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego - podkreśliła B. Kudrycka. - Współpracujemy z innymi resortami. Trzeba likwidować bariery. Na przykład ważnym zadaniem realizowanym przez resort gospodarki jest deregulacja obciążeń administracyjnych dla przedsiębiorców. Uwolnienie zawodów również ma się przyczynić do poprawy innowacyjności. Ważne są nie tylko same działania polityków. Działania przedsiębiorców i naukowców będą miały wpływ na poziom innowacyjności naszej gospodarki - podsumowała minister Kudrycka.



Jerzy Buzek zaznaczył, że horyzont 2020 to nic innego, jak ósmy program ramowy. - Chcielibyśmy, żeby kołem zamachowym gospodarki był też europejski budżet - mówił Jerzy Buzek. - Ten budżet powinien być na tyle bogaty, by ożywić europejską gospodarkę. Potrzebujemy dalszej budowy wspólnego rynku, budowy wspólnej polityki energetycznej.



Janusz Lewandowski, komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego zaznaczył, że kryzys nie jest „made in Poland”. Ten kryzys zatruwa gospodarkę i utrudnia prowadzenie sensownej rozmowy o współpracy europejskiej. Kryzys tworzy też żyzną glebę dla populizmu.



- Gdy przysłuchuję się czasem głosom ludu z różnych części Europy, to widzę, że miał trochę racji Mrożek wskazując, że Europejczycy tak silnie weszli w demokrację, iż niebawem przejdą przez nią i wyjdą na wylot - powiedział Janusz Lewandowski. - Nie jesteśmy Stanami Zjednoczonymi. Tam w USA ten budżet to 25 proc. bogactwa narodowego. W przypadku Unii Europejskiej ten budżet to 1 procent, a i tak niektórym krajom wydaje się za duży. Mamy do czynienia z europejską łamigłówką, jak sfinansować więcej Unii, poprzez budżet który nie rośnie. Obecnie państwa zajmują swoje pozycje. Miejmy nadzieję, że w maju rozpoczną się negocjacje dotyczące przyszłości. Przez 50 lat Unia rosła. Natomiast rok 2013 będzie rokiem przełomowym. Od roku 2013 liczba urzędników unijnych stopniowo będzie malała. Mamy dziś nowy typ uzasadnień dla wydatków europejskich. To wydatki inwestycyjne, a budżet europejski ze swej natury jest inwestycyjny. Nie można szukać bodźców rozwojowych Europy poprzez powiększanie zadłużenia. Natomiast wszędzie tam, gdzie nie ma mowy o zadłużaniu, środki powinny być inwestowane.



Janusz Lewandowski przypomniał, że w Polsce 52 proc. wszystkich inwestycji nieprywatnych, to inwestycje współfinansowane przez budżet europejski. - Bez tego zasilania unijnego zamarłby nam pejzaż inwestycyjny. Polska zasługuje na markę kraju, który zamierza się rozwijać, budować i remontować - podsumował Janusz Lewandowski.



Jerzy Dudała