odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Rynek M&A rozkręci się dzięki prywatyzacji

wnp.pl (Dorota Goliszewska) - 21-05-2012
Juan de Porras stwierdził, że Polska potrzebuje swoistego przebudzenia się i uczynienia z M&A kolejnego narzędzia wzrostu firm.
Specjaliści spierają się tylko o rząd wielkości, pewne jest natomiast, że około 70 proc. transakcji na rynku fuzji i przejęć kończy się klapą. Dlaczego tak się dzieje i jak przeprowadzić skuteczną akwizycję, zastanawiali się podczas EKG paneliści dyskusji „Europejski rynek fuzji i przejęć”.
Nie ulega wątpliwości, że kryzys sprzyja rozwojowi rynku M&A, stwarzając okazje do relatywnie tanich zakupów, przejęć i inwestycji. Jak powinno się umiejętnie z tych okazji korzystać? W wywiadzie udzielonym „Nowemu Przemysłowi” prof. Krzysztof Obłój, kierownik Zakładu Zarządzania Strategicznego UW przestrzegał, że w wyniku pokryzysowej euforii zakupowej niedługo będziemy obserwować pole bitwy usiane rannymi firmami. Dlaczego? Bo menedżerowie w procesie akwizycji popełniają mnóstwo błędów.



Po pierwsze, nigdy głównym powodem akwizycji nie powinien być wolny zasób środków pieniężnych. A statystycznie tak właśnie jest, zwłaszcza w czasie kryzysu, gdy niektóre firmy nagromadziły sporo gotówki, a akwizycja zapewnia szybszy wzrost niż inwestycje.

Menedżerowie zachowują się często jak ludzie, którzy w sobotę i niedzielę wyprawiają się na zakupy do supermarketów. Gdy ruszają na zakupy, to wiedzą, że chcą kupić konkretne rzeczy, a wracają z pełnym wózkiem rzeczy niepotrzebnych, bo ich na nie stać.



Po drugie,proces akwizycji musi być bardzo starannie przygotowany i to nie tylko od strony due diligence, ale od strony tego co, kiedy i kto będzie robił po akwizycji.



Po trzecie, wiemy z badań, co jest głównym problemem integracji firm. Zawsze są to odmienne kultury - normy, wartości, style zarządzania, ludzie. Kultury są niewidzialne i przez to trudne do oceny w procesie planowania przed akwizycją. I zawsze ich wpływ jest niedoszacowany. Mówił o tym podczas kongresowej dyskusji Andrzej Sykulski, wiceprezes Domu Maklerskiego Trigon: Tak wielki odsetek transakcji kończy się porażką, bo nie poznano wcześniej kultury przejmowanej firmy i nie przygotowano strategii poakwizycyjnej, czyli planu, jak działać w tydzień, w miesiąc, rok czy dwa lata po przejęciu.



Nieproporcjonalnie dużo czasu poświęca się za to due diligence, co z jednej strony - mówili dyskutanci - jest logiczne, bo trzeba jakoś uzasadnić przed zarządem i akcjonariuszami, dlaczego wchodzimy w konkretny biznes, z drugiej jednak - przecenia jego rolę. Krzysztof Wiater, radca prawny, partner zarządzający DLA Piper podkreślał, że w procesie akwizycji trzeba pamiętać o dysproporcji w dostępie do informacji; przewaga leży zawsze po stronie sprzedającego, a due diligence służyć powinno wyrównywaniu tych dysproporcji.



Obserwujemy, mówił Wiater, wirtualizację procesów na rynku M&A. Należy temu uważnie się przyglądać, gdyż wcale nie musi to być zjawisko korzystne. Najważniejszym źródłem wiedzy o przejmowanej firmie nie jest bynajmniej badanie dokumentacji, ale bezpośredni kontakt z ludźmi w niej pracującymi - dodał.



Jak wskazują badania amerykańskie, to ludzie, ich kompetencje i talenty decydują o sukcesie lub porażce transakcji. Dlatego, zdaniem Jakuba Papierskiego, wiceprezesa zarządu PKO BP, rynek M&A wymaga od uczestników transakcji wzniesienia się na szczyt umiejętności menedżerskich. W dzisiejszych czasach, dodał, trzeba też rozważać mix finansowania transakcji M&A. Wzorcowym przykładem może być znalezienie źródeł finansowania na przejęcie Polkomtela.



Jaka przyszłość czeka rynek M&A, kiedy nastąpi odbicie po kryzysie?



Uczestnicy zgodzili się z poglądem przedstawionym przez Juana de Porras, członka zarządu nadzorującego Pion Global&Markets BZ WBK, że poprawę zaobserwujemy w 2013 roku, głównie dzięki segmentowi dóbr konsumpcyjnych, branży farmaceutycznej oraz usług medycznych. Wśród najgorętszych branż znalazły się także energetyka, chemia i rynek usług finansowych.



- W Polsce - powiedział Andrzej Leszkiewicz, wiceprezes zarządu, dyrektor generalny ZAK SA - w ciągu dwóch lat Skarb Państwa planuje sprzedaż około 300 spółek; i to właśnie prywatyzacja będzie motorem rozwoju rynku M&A w naszym kraju.



Juan de Porras stwierdził wręcz, że Polska potrzebuje swoistego przebudzenia się i uczynienia z M&A kolejnego narzędzia wzrostu firm, a Andrzej Leszkiewicz dodał, iż jest spora na to szansa, bo w polskich firmach rośnie świadomość, że fuzje i przejęcia należy traktować jako uzupełnienie wzrostu organicznego.



Czy bieżąca polityka globalna może mieć wpływ na rynek M&A? Jak przełożą się na jego kondycję wybory prezydenckie we Francji oraz kolejne, zaplanowane na 17 czerwca wybory parlamentarne w Grecji? Czy wpłyną na nastroje inwestorów? Żadnych wątpliwości nie miał Krzysztof Walenczak, dyrektor generalny Societe Generale w Polsce: Problemy innych krajów są naszą szansą - powiedział - stawiają nas w lepszym świetle.



Andrzej Sykulski z Trigona wspominał, że w trakcie road show po Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu źródeł finansowania jednej z największych transakcji, trzeba było przeznaczyć 30 proc. czasu na tłumaczenie, dlaczego Polska jest inna od reszty Europy. Teraz, kiedy ważą się losy paktu fiskalnego, którego renegocjację zapowiedział prezydent Hollande czy losy strefy euro, być może ten odsetek czasu na udowadnianie, że się różnimy od innych jeszcze wzrośnie.



Publiczność pytała o modelowe transakcje na rynku M&A. Eksperci byli jednak bardzo powściągliwi. Wśród „gwiazd” rynku znalazły się Polkomtel przejęty przez Zygmunta Solorza-Żaka, Cyfrowy Polsat, który przejął Telewizję Polsat oraz Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach, które kupiły Zakłady Chemiczne Police SA.