odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Polska generacja Y jest inna

wnp.pl (Oskar Filipowicz) - 18-05-2012
Fot. PTWP
Ludzie z pokolenia 20-25-latków są wyzwaniem i szansą dla pracodawców, a ich szczególne zdolności trzeba mądrze łączyć z kompetencjami starszych pracowników. Do takich wniosków prowadziła sesja „GEN Y wyzwaniem dla biznesu”, która była jednym z wydarzeń towarzyszących IV Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu.
Wyniki badań nad pokoleniem Y przeprowadzonych wspólnie z Uniwersytetem Jagiellońskim przedstawiła Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.



Wynika z nich, że młodzi ludzie są bardzo pewni siebie i wysoko oceniają swoje kompetencje. Szczególnie jeśli chodzi o korzystanie z nowych technologii komunikacyjnych - stwierdziła Lublińska-Kasprzak. – Ta wysoka samoocena podlega jednak pewnej korekcie w oczach pracodawców. Faktem jest jednak, że w przedziale wiekowym 18-24 lata aż 40 proc. populacji legitymuje się wyższym wykształceniem.



- Tak naprawdę nie mamy jeszcze własnego pokolenia Y - polemicznie przekonywał Dariusz Żuk, prezes zarządu Fundacja Polska Przedsiębiorcza. - Samo chodzenie w klapkach i używanie iPada nie przesądza o przynależności do pokolenia. Gen Y to realizowanie pasji, swoboda, możliwość ciągłych zmian, rozwijanie aktywności i przedsiębiorczości bez względu na miejsce. Polskie pokolenie Y dopiero się tworzy.



Krzysztof Kozłowski, dyrektor R&D w Orange Polska dzielił się swoimi doświadczeniami ze współpracy z młodymi ludźmi.



- Przypuszczam, że nie mamy wśród pracowników skrajnych przypadków przedstawicieli pokolenia Y, ale z moich obserwacji wynika, że w polskim wydaniu ich pokoleniowe cechy są korygowane przez wymagania rynku pracy.



Tomasz Misiak, założyciel Work Service, prezes HMS Investment Fund LTD, zwrócił uwagę na braki i wady pokolenia Y wynikające przede wszystkim z niedoskonałości polskiego systemu edukacji.



- Klucz tkwi w edukacji, a my nie uczymy młodych ludzi, jak działać. Tymczasem akademicka wiedza nawet wsparta umiejętnościami komunikacyjnymi to dziś za mało - przekonywał Misiak. Jego zdaniem polskim igrekom brakuje wiedzy o przedsiębiorczości, pozyskiwaniu kapitału, organizowaniu działalności gospodarczej.



Według Sebastiana Nejfelda, wiceprezesa Netizens Sp. z o.o., firmy wykorzystującej nowe technologie w komunikacji marketingowej, młodzi ludzie o wielkim potencjale nie umieją uwolnić własnej kreatywności.



- Tego polska szkoła nie uczy - zauważył Nejfeld. - W naszej firmie tworzymy dwójkowe zespoły: Kreatywny-Inżynier. Taka współpraca oparta na wzajemnym dopełnianiu swoich kompetencji przynosi efekty.



Polskie pokolenie Y nie ma wygórowanych oczekiwań finansowych, zna bowiem realia polskiego rynku pracy - zaznaczono w konkluzji panelu. Wymaga jednak jasnego stawiania celów, częstej oceny wyników i stałego motywowania. Młodzież spod znaku Y cechuje poszukiwanie nowych wyzwań i wiążący się z tym brak lojalności wobec pracodawcy. Cenią sobie swobodę w kształtowaniu własnego życia i warunków pracy, są negatywnie nastawieni do wielopiętrowych hierarchii korporacyjnych. W przeciwieństwie do zachodnich „igreków” polscy są jednak głodni sukcesu.