odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Kropla do kropli, czyli duży może więcej

portalsamorządowy.pl - 17-05-2012
W Polsce branża wodno-kanalizacyjna leży głównie w rękach małych i bardzo małych przedsiębiorstw komunalnych. Ich konsolidacja to sposób na optymalizację kosztów i usprawnienie poprawy jakości wody i bezpieczeństwa - twierdzą eksperci.
W Polsce dostarczaniem wody do spożycia ludności zajmują się lokalne przedsiębiorstwa i to głownie nieduże.



Na niewiele ponad 9 tys. wszystkich takich przedsiębiorstw (98 proc. z nich to jednostki komunalne) 4,2 tys. to przedsiębiorstwa produkujące poniżej 100 metrów sześciennych wody na dobę, około 4 tys. przedsiębiorstw produkuje od 100 do 100 m3 wody dziennie, w 600 przedsiębiorstwach produkcja wody mieści się w przedziale 1000 - 10000 m3 wody na dobę, w 60 - w przedziale 10000 - 100000 m3., a tylko w 6 - powyżej 100000 m3. wody na dobę.



- Oznacza to że 95 procent dostaw wody pochodzi od małych przedsiębiorstw. Tymczasem szczegółowa analiza sektora wodociągowego w Polsce wykazuje, iż zachowanie bezpieczeństwa dostaw wody dla konsumenta o wysokich parametrach jakości jest zdecydowanie wyższe w dużych systemach zaopatrzenia w wodę - podkreśla Jarosław Kania, prezes Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów.



Chodzi o to, że dostosowanie jakości wody do norm i dyrektyw unijnych pociąga za sobą koszty związane min. z laboratoryjną kontrolą jakości wody, unowocześnianiem stacji uzdatniania wody, przebudową infrastruktury. Takie koszty łatwiej ponosić dużym zakładom.



Nasuwa się zatem pytanie, czy małe przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne powinny się łączyć?



- Konsolidacja nie jest panaceum na wszystko, ale daje efekt w skali. Daje możliwość korzystania z lepszych zespołów badawczych, lepszych systemów. Nie zapominajmy o niższym koszcie jednostkowym w przeliczeniu na metr sześcienny dostarczanej wody - kontynuuje Kania.



Konsolidacja mogłaby przebiegać w różnych wymiarach, nie tylko w wymiarze kapitałowym np. w holdingu, ale np. w zakresie zarządzania bezpieczeństwem dostaw, jak to ma miejsce dla aglomeracji poznańskiej.



- Zarządzanie wodociągami musi być skonsolidowane. Przekazanie przedsiębiorstw poszczególnym samorządom okazało się nieskuteczne - twierdzi Barbara Mulik doradca ds. bezpieczeństwa zdrowotnego i jakości wody Głównego Inspektoratu Sanitarnego. - W pracy spotykam się zatrważającymi sytuacjami, gdy w całych powiatach, gdzie są malutkie tylko wodociągi i nie ma technologa wody. Zdarzają się sytuacje, że w przedsiębiorstwach takich nikt od 10 lat nie badał tzw. wody surowej, bo nikt im nie powiedział, że mają badać - dodaje.



Nie znaczy to oczywiście zaraz, że jakość wody jest wszędzie tam zła. - Często jest dobra, ale zarządzanie bezpieczeństwem pozostawia wiele do życzenia - podkreśla Mulik.



Także doświadczenia w innych krajach pokazują trend w kierunku raczej łączenia niż dzielenia przedsiębiorstw.



- Konsolidacja w branży jest nieunikniona, w najbliższych latach należy jednak wypracować metodę tej konsolidacji - przyznaje Klara Ramm-Szatkiewicz, członek komisji ds. wody Eureau i dodaje, że w Europie dzieje się to na różne sposoby. - Jedną z metod przyjętą w krajach zachodnich jest tworzenie międzygminnych związków przejmujących pewne zadania przedsiębiorstw wodociągowych - wyjaśnia.



Przykłady działania międzygminnych związków można znaleźć i w naszym kraju. A łączenie się wodociągów samorządom może być teraz na rękę.



- Najprawdopodobniej gminy będą miały największy udział w tej konsolidacji w ciągu najbliższych pięciu lat - twierdzi Michał Czarski, prezes stowarzyszenia Śląski Klaster Wodny. - Myślę zaś, że zmiana właściciela będzie poważnie rozpatrywana w gminach, które chcą się rozwijać w obecnej trudnej sytuacji finansowej - reasumuje.