odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Kraje UE muszą mieć samodzielną politykę energetyczną

wnp.pl (Dariusz Ciepiela) - 20-05-2012
fot. PTWP (Andrzej Wawok)
Przygotowując politykę energetyczną Unii Europejskiej należy brać pod uwagę uwarunkowania gospodarczej i geograficzne poszczególnych państw. Wszystkie kraje UE nie mogą mieć takiej samej energetyki – przekonywano podczas panelu „Energetyczna mapa drogowa 2050 i przyszły miks energetyczny Europy” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Jerzy Buzek, były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego przekonuje, że nie można traktować polityki energetycznej UE jako polityki wrogiej dla Polski. Zwraca uwagę, że wiele technologii, początkowo bardzo kosztownych, z czasem się rozwija i upowszechnia w efekcie czego ich ceny znacząco maleją. Tak było np. z instalacjami odsiarczania. Pierwsze tego typu instalacje pochłaniały ok. 60 proc. energii, dziś odsiarczanie pobiera ok. 8 proc. produkcji energii z węgla i nikt na to już nie zwraca uwagi.



- W okresie ostatnich kilkudziesięciu lat radykalnie zmniejszyliśmy podejście do oczyszczania spalin. Podobnie jest z oczyszczaniem wody i ścieków. Całkiem niedawno takie rzeki jak Ren i Tamiza były bardzo zanieczyszczone, to były niemal ścieki a dziś pływają tam ryby. Podobnie będzie z polityką klimatyczną - zapewnia Jerzy Buzek.



Podkreśla jednak, że nie można prowadzić polityki energetycznej na siłę, narzucając konkretną ścieżkę rozwiązań wszystkim państwom.

Premier Buzek przypomniał, że wskutek zaostrzenia polityki energetycznej nawet 9 proc. polskiego przemysłu może być zagrożone ucieczką do państw, gdzie normy emisyjne nie obowiązują. Zwracał uwagę, że energię z węgla można produkować na Ukrainie i ją przesyłać do krajów UE.

Na Ukrainę może się przenieść także sektor cementowy, stalowy, chemiczny czy szklarski.



Arvydas Sekmokas, minister ds. energii Litwy przypomniał, że 1 lipca 2013 r. Litwa przejmie prezydencję w Unii Europejskiej.



- Będziemy kontynuować politykę energetyczną, jaką podczas swojej prezydencji prowadziła Polska – zapowiadał Sekmokas.



Jak informuje, litewski rząd zaakceptował mapę drogową do niskoemisyjnej gospodarki w 2050 r. Podkreśla, że najtańszy sposób na dekarbonizację w czasach kryzysu to energetyka jądrowa, która jednocześnie przyczynia się do transformacji i unowocześnienia gospodarek.



- Naszą strategię energetyczną opieramy na dwóch filarach: odnawialnych źródłach energii i energetyce jądrowej. Chcemy budować elektrownię jądrową Visaginas razem z Estonią i Łotwą, zachęcamy także Polskę do tego projektu. Współpraca w energetyce z Polską jest dla nas konieczna - przekonuje Arvydas Sekmokas.



Innym obszarem współpracy Polski i Litwy, o którym mówił Arvydas Sekmokas, jest rynek energii elektrycznej.



- Połączenie rynków krajowych jest bardzo ważne, dzięki temu możemy zbudować ogólnoeuropejski rynek energii. Chcemy rozwijać rynek energii razem z Łotwą, Estonią i Polską - deklaruje minister Sekmokas.



Jego zdaniem, każde państwo UE samodzielnie powinno decydować o swoim mixie energetycznym. Zauważa, że w Polsce potencjalnym źródłem energii może być gaz łupkowy.



Ivo Hlavać, wiceminister środowiska Republiki Czeskiej przekonywał, że niektóre państwa członkowskie nie są w stanie zrealizować wszystkich ambicji mapy drogowej jednocześnie.



Podkreślał, że przygotowując takie dokumenty jak mapa drogowa 2050 trzeba uwzględniać ich wpływ na miejsca pracy i poziom PKB. Konieczne jest także respektowanie uwarunkowań państw członkowskich UE.



Także Ivo Hlavać zwracał uwagę, że konieczna jest większa współpraca w dziedzinie energetyki państw z Europy centralnej.



Beata Jaczewska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska również podkreślała zasadność takiej współpracy. Sporo miejsca poświęciła na komentarz do polskiej dyskusji o polityce energetycznej UE.



- Nie znajduję dowodów na to, że polityka UE została wymyślona, żeby zabić polski sektor energetyczny. Uciekamy w prostą tezę, że polityka ochrony środowiska i klimatu jest po to, aby zdusić cały region Europy środkowej i jego poszczególne państwa – mówiła Beata Jaczewska.

Podkreślała, że polityka energetyczna i klimatyczna nie są przeciwstawne, jak ogień i woda. Zwracała uwagę, że niskoemisyjna gospodarka w Polsce to nie tylko zagrożenie dla polskiej gospodarki ale szansa na jej rozwój i poszukiwanie nowych technologii.



Friedbert Pflueger, dyrektor wykonawczy Europejskiego Centrum Bezpieczeństwa Energii i Surowców (EUCERS) także mówił, że państwa Europy środkowej muszą razem występować na szczeblu UE, wtedy ich głos będzie bardziej słyszalny.



- Jeśli Litwa będzie wspierana przez inne kraje, to jej prezydencja będzie udana dla państw regionu – prognozował Friedbert Pflueger.

Jego zdaniem duży potencjał europejskiej energetyki leży w rozwoju OZE. Friedbert Pflueger zwracał uwagę, że duża część paneli fotowoltaicznych stosowanych w Europie jest produkowanych w Chinach, ale sama technologia tworzona jest w Europie.



Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) ocenia, że w polityce energetycznej trzeba równoważyć cele środowiskowe i ekonomiczne. Jak cele środowiskowe zdominują politykę, to będzie to groźna dla gospodarki i może pojawić się zagrożenie dla miejsc pracy. Jarosław Zagórowski przyznał, że zasoby węgla kiedyś się skończą dlatego trzeba szukać alternatywnych technologii.



Piotr Piela, partner z Dział Doradztwa Biznesowego firmy doradczej Ernst & Young przedstawił raport dot. polityki energetycznej 11 państw Europy centralnej, przygotowany we współpracy z Central Europe Energy Partners (CEEP).



- Polityka energetyczna UE powinna równoważyć cele strategiczne w zakresie bezpieczeństwa energetycznego i zrównoważonego rozwoju unikając negatywnego oddziaływania na konkurencyjność gospodarek państw członkowskich. Zrównoważona polityka może wymagać innego podejścia w przypadku krajów UE-15 i UE-11 – mówił Piotr Piela.



Raport prognozuje, że wzrost gospodarczy w krajach UE-11 będzie wiązał się ze wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną. Uwzględniając znaczący udział przemysłu w strukturze PKB krajów UE-11 (wyższy niż w krajach Europy zachodniej), wyższą energochłonność gospodarki oraz trudności w zmianie struktury PKB w ostatnich latach, osiągnięcie przewidywanego poziomu wzrostu PKB będzie trudne bez znaczącego wzrostu zapotrzebowania na energię.



- W związku z przewidywanym wzrostem zapotrzebowania na energię w UE-11, wysokie wymagania polityki energetycznej mogą prowadzić do spowolnienia wzrostu PKB. Obecne ceny energii w regionie są już relatywnie wyższe niż w pozostałych krajach UE – ocenia Piotr Piela.

Zależność energetyczna krajów UE-11 jest generalnie niższa niż krajów UE-15 oraz UE-27 (odpowiednio 37 proc., 57 proc. i 54 proc.). Jednak sytuacja ta może ulec zmianie w najbliższych dekadach w związku z koniecznością rezygnacji z wykorzystania rodzimych paliw stałych.



- Problem jest to, że rozwiązania wymyślone w jednej części Europie mają być wdrażane w całej Unii Europejskiej. Nie możemy się zgadzać z tym, że ktoś coś w Brukseli wymyśli i cała UE musi to zrealizować - mówił Dariusz Mioduski, prezes zarządu Kulczyk Investments.



Prezes Mioduski przypomniał, że Rosja, Ukraina, i Białoruś też leżą w Europie i UE powinna to uwzględniać w swojej polityce energetycznej.

W ocenie prezesa Mioduskiego raport CEEP stanowi merytoryczną podstawa do dyskusji nad polityka energetyczną UE.



- Fajnie mieć wizję, że będziemy mieli czyste środowisko ale ważne jest też to, czy wszyscy będziemy mieli pracę i za co żyć – konkluduje Dariusz Mioduski.



W trakcie dyskusji pojawiały się propozycje renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego przejętego przez kraje UE. Günter Verheugen, komisarz UE ds. przedsiębiorstw i przemysłu w latach 2004-2010, komisarz UE ds. rozszerzenia w latach 1999-2004, przekonywał, że takie zmiany są niemożliwe, ponieważ musiały by być ratyfikowane przez 27 państw członkowskich UE, a wiele państw UE popiera zapisy pakietu.



- Trzeba działać tak, aby zwiększyć głos państw Europy centralnej. Szansą może być prezydencja Litwy, która rozpoczyna się w połowie 2013 r. – mówił Günter Verheugen.