odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Korytarze przesyłowe - energetyczne okna na świat Europy Środkowej

wnp.pl (Marcin Szczepański) - 18-05-2012
Najwyższy czas wymazać z mapy Europy wyspy energetyczne - taki wniosek płynie z dyskusji w ramach panelu poświęconemu wspólnym europejskim projektom infrastrukturalnym w obszarze przesyłu energii, gazu i paliw płynnych. Uczestnicy panelu przekonują, że leży to nie tylko w interesie Polski, ale całej Europy.
Wprowadzeniem do dyskusji panelowej było wystąpienie byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. Jego zdaniem jedną z głównych dźwigni rozwoju Unii Europejskiej i wyjścia z kryzysu jest tworzenie wspólnego rynku a jednym z kluczowych obszarów budowy wspólnego rynku europejskiego jest energetyka. - Uważam, że nie można zbudować żadnego wspólnego rynku wewnętrznego w ramach UE, jeśli nie zbuduje się jednolitego rynku w zakresie energii. Decyzją Rady Europejskiej do końca 2014 roku muszą być zakończone wszystkie inwestycje związane z połączenie UE w jeden system energetyczny. Pozwoli nam to wyeliminować, wciąż istniejące jeszcze w Europie, wyspy energetyczne - powiedział.



Do niedawna taką wyspą energetyczną w obszarze gazu ziemnego była Polska. W efekcie znaczących nakładów inwestycyjnych udało się rozbudować interkonektory na granicy z Niemcami i Czechami. Trwa także budowa pierwszego na Bałtyku terminala LNG. - Terminal to gazowe okno na świat dla całego regionu. Nie tylko Polska, ale szereg innych krajów będą dzięki niemu mogły kupować gaz na rynku globalnym - mówił Jan Chadam, prezes spółki Gaz-System. Sam terminal jednak nie wystarcza - konieczna jest jeszcze rozbudowa gazociągów przesyłowych w ramach korytarza północ-południe wraz z interkonektorami z Czechami i Słowacją. Planowana jest także budowa połączenia gazowego z Litwą.



To właśnie Litwa może być głównym beneficjentem unijnego programu wsparcia sieci przesyłowych. Oprócz łącznika gazowego ma bowiem powstać także most energetyczny, który pozwoli Litwie uniezależnić się od dostaw energii elektrycznej z Rosji. - Powstanie połączenia gazowego umożliwi Litwie dywersyfikację źródeł zaopatrzenia w gaz. Połączenie to może jednak zostać przedłużone o inne kraje bałtyckie a nawet o Finlandię - mówił litewski minister ds. energii Arvydas Sekmokas.



Po wielu latach bezowocnych negocjacji powstanie mostu energetycznego Polska-Litwa wydaje się już przesądzone. - Projekt realizowany jest według założonego harmonogramu i mieści się w przyjętym budżecie. W 2015 roku będzie można przesłać tą drogą 300 MW energii a docelowo aż 1000 MW - mówił Virgilijus Poderys, prezes zarządu Litgrid AB.



Optymistą w tym zakresie jest także prezes PSE Operator Henryk Majchrzak. - Przetargi na wszystkich 11 projektów tworzących most energetyczny zostały już zakończone a wykonawcy już pracują. Nie mam wątpliwości, że ten projekt powstanie - zapewnił. Aby skorzystać z przyznanych na ten cel środków unijnych inwestycja musi zostać zakończona do końca 2015 roku. - Zrobimy wszystko by to się udało - powiedział prezes PSE Operator.



W zakresie infrastruktury naftowo-paliwowej poważnym zagrożeniem dla obecnego kształtu dostaw ropy do Polski i innych krajów regionu może okazać się ukończenie przez Rosję rurociągu BTS-2, który pozwoli ominąć Białoruś, a tym samym Polskę, Słowację, Węgry i Czechy. - W moim przekonaniu nie ma takiego zagrożenie - uspokajał prezes PERN Przyjaźń Marcin Moskalewicz. - Bardziej obawiałbym się coraz bardziej widocznego trendu w kierunku zwiększania dostaw rosyjskiej ropy do Azji zamiast do Europy - dodał.



Potencjalnym zabezpieczeniem mógłby być rurociąg Odessa-Brody-Płock, którego budowa póki co utknęła w martwym punkcie. - Aby projekt ten mógł powstać konieczna jest jednak gwarancja dostaw odpowiednich ilości ropy, a póki co takich gwarancji nie ma - podkreślał prezes PERN.



Za inwestycje w sektorze paliwowym, oprócz PERN Przyjaźń, odpowiada także Operator Logistyczny Paliw Płynnych. - Dostrzegamy potrzebę doinwestowania polskiej logistyki paliwowej. Takie projekty, jak budowa terminala w Gdańsku czy rurociągu paliwowego pomiędzy Gdańskiem a Płockiem wydają się być słuszne. Do tego dochodzi także rozbudowa pojemności magazynowych w naszych bazach czy zwiększanie zdolności komponowania biopaliw - wymieniał Andrzej Kania, członek zarządu spółki.



W dyskusji nie mogło zabraknąć również kwestii finansowych. Choć uczestnicy zgodzili się co do faktu, że spółki zarządzające infrastrukturą przesyłową znajdują się w stosunkowo dobrym położeniu jeśli chodzi o możliwości pozyskiwania finansowania na projekty inwestycyjne, to obecny stan europejskiej gospodarki nie ułatwia sprawy. Z pomocą często przychodzi Europejski Bank Inwestycyjny. - Firmy z sektora infrastruktury energetycznej należą do naszych najpewniejszych klientów - mówił Nicola Pochettino, senior energy economist w EBI.