odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Klimatyczna pętla na szyi Unii Europejskiej

wnp.pl (Dariusz Ciepiela) - 14-05-2012
Debatę prowadził Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, wydawca portalu wnp.pl i miesięcznika Nowy Przemysł. Fot. PTWP
Zwiększenie celów redukcji emisji CO2 przez Unię Europejską doprowadzi w wieku państwach członkowskich do znaczących wzrostów cen energii elektrycznej i ucieczki przemysłu do krajów, gdzie normy emisyjne nie obowiązują. Jednym z krajów, które mogą najbardziej odczuć negatywne skutki zaostrzenia polityki energetycznej UE jest Polska – to główne wnioski z dyskusji „Polityka energetyczna Unii Europejskiej. Unijna polityka ochrony klimatu”, jaka odbyła się 14 maja br. podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
- Ponad 50 proc. emisji CO2 w Chinach powstaje w fabrykach wybudowanych przez koncerny unijne i amerykańskie - mówił Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012 i premier w latach 1997-2001.



Premier Buzek przypomniał, że wskutek zaostrzenia polityki energetycznej nawet 9 proc. polskiego przemysłu może być zagrożone ucieczką do państw, gdzie normy emisyjne nie obowiązują.



- Energię z węgla można produkować na Ukrainie i ją przesyłać do krajów UE. Na Ukrainę może się przenieść także sektor cementowy i stalowy - dodał Jerzy Buzek.



- Unia Europejska w dużym stopniu jest uzależniona od paliw kopalnych, co jest problemem. Duża ich część jest importowana, a ceny są bardzo niestabilne. Nikt nie wie, ile będzie kosztowała baryłka ropy naftowej za 10 lat - podkreślał Philippe Castanet, prezes, EDF Polska.



Zwracał uwagę, że w innych krajach, w tym Chinach i Stanach Zjednoczonych, zachodzą zmiany dotyczące polityki energetycznej i te kraje zbliżają się w tej kwestii do UE.



Surojit Ghosh, dyrektor handlu i nadzoru korporacyjnego, członek zarządu ArcelorMittal Poland, podziękował polskiemu rządowi, który zaangażował się w walkę ze zwiększeniem redukcji CO2 przez UE.



- Stanowisko rządu jest bardzo praktyczne, pozwala na zachowania konkurencyjności polskiego i europejskiego przemysłu – mówił Surojit Ghosh.



Sławomir Hinc, wiceprezes zarządu ds. finansowych PGNiG podkreślał, że miks energetyczny UE powinien być wypadkową miksu poszczególnych krajów, które powinny być tworzone w oparciu o lokalne uwarunkowania, a nie mogą być odgórne narzucanie wszystkim krajom.



Mikael Lemström, prezes zarządu Fortum Power and Heat Poland prognozował, że UE jest bardzo zdeterminowana, aby prowadzić politykę ograniczania emisji CO2. Jego zdaniem szansą polskiej energetyki jest m.in. OZE, podał przykład ogniw fotowoltaicznych, których cena ciągle spada.



- Dla polskiej energetyki „Mapa drogowa 2050” jest zaskakująca. Pakiet klimatyczny został wynegocjowany niedawno, bo w 2008 i w na tej podstawie przygotowaliśmy swoją strategię do 2020 r. z perspektywą 2030 r. – zwracał uwagę Dariusz Lubera, prezes Tauronu Polska Energia.



Jego zdaniem cele zawarte w „Mapie drogowej” oznaczają, że z węgla w ogóle nie będziemy produkować energii. Realizacja planów z mapy drogowej pociągnie za sobą nieunikniony wzrost kosztów wytwarzania energii elektrycznej i wzrost kosztów zakupu pozwoleń CO2.



- Problem jest to, że rozwiązania wymyślone w jednej części Europie mają być wdrażane w całej Unii Europejskiej. Nie możemy się zgadzać z tym, że ktoś coś w Brukseli wymyśli i cała UE musi to zrealizować - mówił Dariusz Mioduski, prezes zarządu Kulczyk Investments.



Prezes Mioduski przypomniał, że Rosja, Ukraina, i Białoruś też leżą w Europie i UE powinna to uwzględniać w swojej polityce energetycznej.



Mariusz Machajewski, wiceprezes zarządu Lotosu, podkreślał, że w Polsce duże rezerwy tkwią w podnoszeniu efektywności energetycznej. Przekonywał, że rafineria grupy Lotos jest jedną z najbardziej efektywnych energetycznie rafinerii w Europie, podobne zakłady na zachodzie Europy są bardziej energochłonne.



Zwracał uwagę na konieczność elastycznego podejścia do miksu energetycznego poszczególnych państw UE.



- Udział energetyki słonecznej w Hiszpanii i Finlandii musi być inny, podobnie powinno być w przypadku innych paliw – mówił Mariusz Machajewski.



------------------



Tomasz Tomczykiewicz, wiceminister gospodarki

Teza o konkurencyjności w sytuacji, w której sam dokument mówi, że jego przyjęcie spowoduje wzrost cen energii, wyklucza się. Przy wyższej cenie energii tworzymy de facto brak konkurencyjności, bo wysoka cena energii to wysoki koszt wytworzenia każdego produktu na rynku, a to znaczy, że przestajemy być konkurencyjni we wszystkich dziedzinach życia, nie tylko w produkcji energii.



Ivo Hlavać, wiceminister środowiska Republiki Czeskiej

Niektóre państwa członkowskie nie są w stanie zrealizować wszystkich ambicji mapy drogowej jednocześnie. Tworzenie i wdrożenie, realizacja polityki energetycznej, szczególnie polityki klimatycznej, wymaga dużo większego nacisku na gospodarkę, niż na środowisko. Może to dziwne, że mówi to wiceminister środowiska, ale tak jest. Musimy mieć działającą energetykę, żeby mogła być ekologiczna.