odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Inwestycje komunalne będą zyskowne

portalsamorzadowy.pl - 22-05-2012
Fot. PTWP
Można się sprzeczać co ważniejsze, kultura czy odpady, ale faktem jest, że spalarnia może zarobić, a muzeum to raczej koszty. Dlatego w nowej perspektywie budżetowej UE premiowane będą inwestycje prorozwojowe i tylko na takie stać być może samorządy.
Co do tego, że inwestycje samorządowe były i są głównym kołem zamachowym dla polskiej gospodarki, nie ma wątpliwości. Przyszłość jednak nie rysuje się zbyt różowo.



- Sektor samorządowy transferuje znaczące środki na rynek, ale przez najbliższe 3 - 4 lata może nawet 5 lat ich podaż będzie mniejsza - zapowiada Piotr Uszok, prezydent Katowic i wymienia kilka powodów takiego scenariusza. - Będziemy mieli zwolnienie inwestycyjne, bo nakładane są coraz większe ograniczenie budżetowe z MF. Samorządy bazując na nadwyżkach będą raczej kończyć zaczęte już inwestycje niż brać się za nowe. Nowe środki unijne, jeśli po nie sięgniemy, zaczną spływać od 2015. Trzeci aspekt to coraz trudniejsze pozyskiwanie kredytów z banków - dodaje.



Na zagrożenie dla inwestycji komunalnych zwraca też uwagę Paweł Silbert, prezydent Jaworzna.



- Większy wkład własny i niekwalifikowalny VAT będą stanowić zaporę dla wielu z nas. Dlatego też w nowej perspektywie preferowane powinny być inwestycje wyłącznie wprost lub pośrednio przychodowe, takie byśmy rozwijali się szybciej niż otoczenie. Słowem więcej na rozwój, mniej na widowiska - twierdzi prezydent Jaworzna.



Zdaniem sektora bankowego, samorządy rzeczywiście mają możliwość kreowania dochodów z inwestycji. Nie chodzi o swego rodzaju władztwo w podatkach i opłatach lokalnych, ani o generowanie dochodów z własnego majątku, ale kreowanie inwestycji prorozwojowych.



- Takie przedsięwzięcia jak parki technologiczne, specjalne strefy procentują. Dla miasta to wyższe przychody z PIT i CIT, wtedy zadłużenie staje się procentowo niższe - zauważa Jarosław Myjak, wiceprezes PKO Banku Polskiego, dodając, że nie zawsze samorządy kierują się takimi przesłankami. - Patrząc w kalendarz wyborczy od razu można poznać kiedy pojawią się inwestycje prorozwojowe, a kiedy te miłe dla serca elektoratu, w wymiarze finansowym przychodów nie przynoszące - kontynuuje.



Jego zdaniem spalarnie odpadów, oczyszczalnie ścieków to inwestycje pewne - można tu wyznaczyć stabilny wzrostowy strumień opłat i na tym zbudować plan finansowy. Bank też to widzi, widzi że jest z czego spłacać kredyt, dlatego jest bardziej skory przy takich przedsięwzięciach go udzielać.



- Można i muzea w ten sposób budować, jeśli ministerstwo zagwarantuje utrzymanie placówki już po wybudowaniu samego budynku - zauważa Myjak.



Problem w tym, że pieniądze wydane na upiększanie miast widać od razu, a te ważne zyskowne inwestycje często zakopane są w ziemi.



- Oprócz inwestycji upiększających miasto czy prorozwojowych są i takie które muszą być zrobione bo wymagają tego np. unijne przepisy. Często są to inwestycje kosztochłonne, trwające latami i niewdzięczne przy realizacji, bo wymagają bezpośredniego ponoszenia kosztów przez mieszkańców jak gospodarka w wodno-ściekowa czy w gospodarka odpadami. Ale samorządy muszą je zrobić by uniknąć unijnych kar - przypomina Wojciech Smołka, członek zarządu spółki Veolia Usługi dla Środowiska.



Bankowcy proponują zatem, by skupiać się na tych projektach, które nie będą nadmiernym obciążeniem dla samorządu i patrzeć przez pryzmat ich celowości.



- Wybierając mechanizmy finansowania inwestycji nie powinno się patrzeć na nie jak na sposoby oszukiwania wskaźników, ale tak by rozumieć jakie są ich konsekwencje, to jak wpłyną na samorząd i jak wpłyną na bank - akcentuje Piotr Kuszewski z Banku Gospodarstwa Krajowego. Jako przykład prorozwojowych inwestycji podaje zintegrowany transport czy TBS-y.



- Dać mieszkańcom dobre warunki do egzystencji, np. TBS , by chcieli zostać czy zamieszkać w danej miejscowości to również inwestycja przyszłościowa - mówi Dariusz Lesicki, wiceprezydent Zielonej Góry. - Wspieramy też finansowo kierunki techniczne i inwestujemy w infrastrukturę na Uniwersytecie Zielonogórskim. Bo nawet jak będzie u nas wykwalifikowana siła robocza, nie znajdzie zatrudnienia, jeśli nie będzie przedsiębiorców - dodaje.



Główne proponowane przez specjalistów sposoby fiansowania komunalnych inwestycji w trudnej sytuacji budżetowej samorządów to jak wskazują specjaliści partnerstwo publiczno-prywatne, projekty finansowane poprzez celowe spółki oraz kapitał np. z obligacji, szczególnie przychodowych.



- Analizując kluczowe parki wodne w kraju okazało się, że prawie do wszystkich się dokłada - twierdzi Adam Witek, wiceprezydent Elbląga. - Musieliśmy zatem znaleźć partnera prywatnego, który weźmie na siebie w planie biznesowy, ryzyko i gwarancję, że utrzyma ten aquapark. Zachowaliśmy się jak nowoczesny samorząd, który inwestując bardziej działa jak biznes, przedsiębiorca niż jako jednostka administracji - opowiada.



Nutkę optymizmu próbuje w samorządach zaszczepić Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, mimo że przyszła perspektywa finansowa może być trudniejsza jeśli chodzi o wdrażanie unijnych środków.



- Środków na działania rozwojowe na pewno będzie dużo. W strategii do 2020, chcemy też by spadały wydatki związanymi z kosztami ogólnego zarządzania realizowanymi inwestycjami dofinansowanymi z UE - podkreśla Marceli Niezgoda, wiceminister rozwoju regionalnego i zapowiada wzmocnienie rangi województw i regionalnych programów operacyjnych.



Artykuł powstał na bazie debaty "Inwestycje komunalne" w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. W panelu tym uczestniczyli także: Kazimierz Górski - prezydent Sosnowca, Dawid Kostempski - prezydent Świętochłowic, Ryszard Mach - prezydent Zawiercia oraz Piotr Górnik, dyrektor ds. produkcji i dystrybucji Fortum Power and Heat Polska.