odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Demografia i polityka zdrowotna, czyli jak starzeją się Polacy

rynekzdrowia.pl (Jacek Janik) - 24-05-2012
Janusz Szymborski - Wszechnica Polska Szkoła Wyższa TWP.
Polskie społeczeństwo jest coraz starsze, jednocześnie wydłuża się długość życia. Stwarza to poważne wyzwania dla sytemu ochrony zdrowia, nie tylko w zakresie medycyny interwencyjnej, ale także szeroko rozumianej profilaktyki i edukacji zdrowotnej.
Nie bez znaczenia jest wpływ starzenia się społeczeństwa na ekonomiczną stronę procesu leczenia, m.in. koszty związane z farmakoterapią i hospitalizacją osób starszych - podkreślali uczestnicy dyskusji panelowej poświęconej wpływowi zmian demograficznych na system ochrony zdrowia podczas IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego.



Subiektywnie czujemy się lepiej, ale...



Dr Anita Gębska-Kuczerowska, kierownik Studium Zdrowia Publicznego w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego zwróciła uwagę na to, że starzenie się fizjologiczne jest odrębnym, aczkolwiek równoległym procesem do starzenia się w sensie demograficznym, czyli populacyjnym.



- Starzenie się fizjologiczne zaczyna się od momentu narodzin, a w zasadzie jeszcze w okresie prenatalnym. Kryteria wieku, traktowane jako granica starości, zostały przyjęte arbitralnie i służyły konkretnym celom - podkreślała dr Gębska-Kuczerowska.



Dodała, iż według WHO, jeśli społeczeństwo w ocenie swojej struktury demograficznej przekroczy 7 proc. osób powyżej 65. roku życia, zaliczane jest do populacji starej. - Patrząc na dane statystyczne można stwierdzić, że tę granicę przekroczyliśmy już w latach 60. ubiegłego wieku - przypomniała kierownik Studium Zdrowia Publicznego NIZP.



Prof. Janusz Szymborski z Wszechnicy Polskiej Szkoły Wyższej TWP, członek Rządowej Rady Ludnościowej, wskazał na fakt, że mimo poprawy subiektywnej oceny stanu zdrowia przez Polaków w ostatnich pięciu latach, populacja osób z chorobami przewlekłymi wzrosła w tym okresie o 5 punktów procentowych.



Częstość tych schorzeń oczywiście wzrasta wraz z wiekiem. Aż u 82% osób powyżej 50. roku życia stwierdzono występowanie przynajmniej jednej choroby lub dolegliwości przewlekłej.



- Zgodnie z prognozą demograficzną do 2035 roku można spodziewać się znaczącego wzrostu odsetka populacji osób dorosłych cierpiących między innymi na chorobę wieńcową, nadciśnienie tętnicze, nowotwory astmę, cukrzycę, zapalnie stawów. Wzrośnie też liczba pacjentów korzystających z wizyt lekarskich częściej niż czterokrotnie w ciągu roku, oraz liczba osób zażywających leki - dodał prof. Szymborski.



Niepokojące różnice



Na nierówności społeczne w ochronie zdrowia zwróciła uwagę dr Zofia Słońska z Zakładu Epidemiologii, Prewencji Chorób Układu Krążenia i Promocji Zdrowia Instytutu Kardiologii w Warszawie.



- W naszym społeczeństwie występuje w sposób nasilony zróżnicowanie w strukturze społecznej szans na zdrowie. To niepokojące zjawisko. Rozziew między osobami z wykształceniem wyższym i policealnym a resztą społeczeństwa jest bardzo duży - mówiła dr Słońska.



Dodała, iż u osób w wieku 25-59 lat z wykształceniem poniżej policealnego, wskaźnik umieralności z powodu chorób układu krążenia jest czterokrotnie wyższy niż wśród Polaków lepiej wykształconych.



- Mimo wielu podejmowanych działań prewencyjnych te różnice się utrzymują. Wynika z tego wniosek, że mamy znaczącą część społeczeństwa, bo około 50%, która jest bardziej narażona na niekorzystne zmiany dotyczące stanu zdrowia – zaznaczyła dr Słońska.



- Niebagatelną rolę w tej grupie odgrywają osoby starsze. I dlatego jeśli mówimy o starzejącym się społeczeństwie, to powinniśmy także dostrzegać konieczność podejmowania działań nie tylko w zakresie ochrony zdrowia, ale także polityki społecznej - dodała.



Jakość wieku podeszłego



Dr Wojciech Kłosiński, zastępca dyrektora departamentu zdrowia publicznego w Ministerstwie Zdrowia przypomniał, iż w Narodowym Programie Zdrowia na lata 2007-2015 uwzględniono liczne rekomendacje dotyczące m.in. organizacji ochrony zdrowia w kontekście starzenia się społeczeństwa.



- Osiągnięcie celu strategicznego i operacyjnych w nim zawartych - m.in. stworzenie warunków dla zdrowego i aktywnego życia osób starszych - możliwe będzie poprzez wypełnienie zapisów tego programu przy zaangażowaniu praktycznie wszystkich ministerstw i samorządów oraz wielu innych podmiotów - przekonywał dr Kłosiński.



Jego zdaniem, należy zwrócić uwagę na kilka znaczących elementów mających ogromny wpływ na jakość starzenia się populacji. To między innymi higiena zdrowotna i styl życia naszego społeczeństwa.



- Jest sporo do zrobienia w tym zakresie. Wystarczy podać kilka przykładów. W Polsce uzależnionych od alkoholu jest milion osób, a spożywających go w sposób szkodliwy - aż 4 miliony. W ciągu roku umiera ok. 70 tys. osób umiera z powodu używania tytoniu - wyliczał. - Wiele chorób wywołanych jest także niezdrowym odżywianiem. To wszystko przekłada się w przyszłości na dyskomfort wieku podeszłego.



Dyrektor Kłosiński wspomniał także o zespole ds. gerontologii, który powstał w 2007 r. (rok później przekształcony został w zespół ds. geriatrii), który opracował standardy opieki geriatrycznej w Polsce. Fundamentalną zasadą w stała się w tym zakresie całościowa ocena geriatryczna. Pozwala ona określić w sposób kompleksowy, jakiej pomocy potrzebują osoby starsze i w odpowiedni sposób tę pomoc zaplanować, co ma także wpływ na zmniejszenie kosztów leczenia.



- Zespół opracował także strategię rozwoju systemu opieki geriatrycznej, która ma poprawić jakość opieki nad osobami w starszym wieku. Konieczne jest poprawienie jakości kształcenia i podniesienie kompetencji personelu medycznego w zakresie opieki geriatrycznej - mówił dr Kłosiński.



Potrzebna sieć oddziałów



Uczestnicy dyskusji wskazywali na konieczność stworzenia w Polsce sieci oddziałów i poradni geriatrycznych. Obecnie mamy zaledwie 34 oddziały geriatryczne, 307 poradni geriatrycznych i 728 łózek geriatrycznych. To w porównaniu z potrzebami zaledwie kropla.



- Niestety, pod względem liczby geriatrów, a także poziomu finansowania świadczeń w tej dziedzinie nadal odstajemy od wielu krajów europejskich - stwierdził dr Jarosław Derejczyk, dyrektor Szpitala Geriatrycznego w Katowicach, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii.



Zdaniem dyrektora Derejczyka kolejnym poważnym problemem są wyceny świadczeń pacjentów geriatrycznych w systemie JGP. - Umowy z NFZ - w ramach rozliczeń JGP - nie umożliwiają płacenia za całościową ocenę stanu pacjentów w starszym wieku, u których często występuje wielochorobowość. To powoduje, że oddziały geriatryczne są deficytowe - tłumaczył.



Wskazując na potrzebę kompleksowej opieki nad osobami starszymi i prawidłowej wyceny świadczeń dr Derejczyk zwrócił uwagę na fakt, że pacjent w podeszłym wieku - szukając pomocy w zakresie wielu chorób - krąży pomiędzy specjalistami, generując koszty nie tylko związane z kolejnymi wizytami, ale także nadmiernym zażywaniem leków.



- Problem narasta praktycznie od dziesięciu lat. Odziały geriatryczne są niedofinansowane, stąd coraz większa niechęć dyrektorów szpitali do ich tworzenia. Cieszymy się, że w wielochorobowości wieku podeszłego następuje przesunięcie do późniejszych lat. Nie upoważnia to jednak decydentów, do niezauważania prawdy. Jest ona taka, że liczba pacjentów, wymagających kosztownego leczenia, będzie rosła – dodał dyrektor Szpitala Geriatrycznego w Katowicach



Twórzmy przyjazną przestrzeń



O konieczności tworzenia przyjaznej przestrzeni urbanistycznej dla osób w starszym wieku, a także promowaniu zachowań społecznych sprzyjających aktywności seniorów, mówił senator Bogusław Śmigielski z senackiej komisji zdrowia.



Podkreślał, że zostało stworzonych wiele dobrych programów, są podstawy prawne, aby je realizować. Jednak samorządy lokalne, które w zdecydowanej większości mają być wykonawcami zapisów ustawowych, nie mają na to pieniędzy.



- Dla większości samorządów najważniejsze jest dziś i jutro oraz wyborca, a nie myślenie przyszłościowe. Bez odpowiednich środków finansowych nie da się zrealizować nawet najlepszych programów - przestrzegał senator Śmigielski.



W trakcie panelu, jego uczestnicy starali się odpowiedzieć na dość przewrotnie zadane pytanie - jak się w Polsce starzeje? Odpowiadając, dr Słońska stwierdziła żartobliwie, ale także z dozą goryczy: - Zależy jak komu...



- Nasze społeczeństwo jest bardzo zróżnicowane. Dla jednych pojawia się problem spełniania swoich aspiracji w okresie starości, gdyż do tego czasu ich dochody były satysfakcjonujące. Jednak emerytura przynosi im niebywałe ograniczenie aktywności. Dla innych emerytów jest to smutna walka o egzystencję. Wiele osób odczuwa lęk przed starością z powodów finansowych - stwierdziła dr Zofia Słońska.