odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Ciepłownictwo to biznes

portalspozywczy.pl (Roman Wieczorkiewicz) - 18-05-2012
Kwestie związane z inwestycjami i rozwojem branży w świetle zachodzących zmian, jakimi są polityka klimatyczna wraz z cenami emisji CO2 czy nowe prawo energetyczne zdominowały panel dyskusyjny poświęcony ciepłownictwu, zorganizowany w ramach IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Ciepłownictwo wpisuje się w szeroko rozumiany sektor energetyczny jak również w sektor komunalny, co nadaje mu pewnej specyfiki. Dyskusja rozpoczęła się od zdefiniowania miejsca i roli branży ciepłowniczej, jak również określenia jej największych bolączek.



- Naszą branżę boli brak uregulowań prawnych znacznej części nieruchomości, określenie kosztów uzasadnionych, sprawy związane ze służebnością przesyłu czy wreszcie kwestie zwrotu zainwestowanego kapitału. Nowy projekt prawa energetycznego doprecyzuje definicje kosztów uzasadnionych - mówił Henryk Borczyk, prezes i dyrektor naczelny Tauron Ciepło S.A. - Chcemy się rozwijać, ale musimy wiedzieć co i jak móc planować. Teraz na tym rynku i w obowiązujących regulacjach jest zbyt dużo niepewności i nieścisłości - dodał.



W podobnym tonie wypowiadał się Piotr Górnik, dyrektor ds. produkcji i dystrybucji Fortum Power and Heat Polska. - Ciepłownictwo to biznes - tak postrzegamy rynek energii, który trudno rozdzielić na rynek energii elektrycznej i ciepła. Uważamy, że skojarzone wytwarzanie ciepła i prądu jest najbardziej optymalne z punktu widzenia ekonomiki i rentowności. Podejmowanie decyzji inwestycyjnych najbardziej utrudnia brak spójności w sferze polityki środowiskowej i energetycznej. Obserwujemy, że rządowy plan inwestycyjny - tzw. miks paliwowy - kładzie nacisk na energetykę gazową. Patrząc na popyt na paliwa kopalne widać, że ich podaż będzie spadała, a w wyniku tego będzie rosła ich cena i to o wiele bardziej niż ma to miejsce obecnie - uważa Piotr Górnik. Moderujący dyskusję Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polski, podkreślił, że miks paliwowy jest optymalny. Zauważył także, że udział węgla w ciepłownictwie wynosi aż 75 proc.



- Uważam, że ciepłownictwo nigdy nie było w tak trudnej sytuacji jak obecnie. Nie wiadomo co dalej z cenami emisji CO2, z cenami paliw, cenami ciepła itd. Musimy się przyzwyczaić, że nie będzie lepiej, ale gorzej. Trzeba opracowywać różne scenariusze, ale prawne regulacje mogą pomóc energetyce, chociażby odnoście cen energii cieplnej - mówił Martin Hancar, prezes i dyrektor generalny Elektrowni Skawina SA, należącej do grupy CEZ. Jego zdaniem, ciepłownictwo w Polsce jest niedoinwestowane i będzie potrzebowało dużych nakładów, aby osiągnąć poziom, jaki ta branża ma w Niemczech, Austrii czy we Francji. Do tego dochodzi kwestia cen energii cieplnej i ekologii. Jacek Szymczak dodał, że bardzo ważna jest kwestia przewidywalności polityki energetycznej i ciepłowniczej. - Od konkretnych rozwiązań prawnych zależy sposób prowadzenia biznesu odnośnie praktyki cen. Przy braku długofalowych perspektyw nikt nie wie czy i kiedy zwróci się zainwestowany kapitał - dodał prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polski. - Czekamy na ustawę o korytarzach przesyłowych, która najprawdopodobniej w tym roku wejdzie w życie. Będzie regulować wiele spraw do tej pory nieuregulowanych. Druga ważna sprawa, którą chcę poruszyć, to kwestia regulacji taryfowej. Co innego mówi Urząd Regulacji, a co innego dzieje się w terenie. Nie ma jednolitego stosowania prawa w tym zakresie. Wszyscy zabiegamy o stabilność, ale prawda jest taka, że w gospodarce nie będzie stabilności, jakiej oczekujemy - uważa Michał Machlejd, prezes Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej S.A.



Jarosław Parma, prezes i dyrektor naczelny Spółki Energetycznej Jastrzębie S.A szukał odpowiedzi jak rozumieć rozwój ciepłownictwa. - Czy tym rozwojem jest modernizacja przedsiębiorstw, a może wzrost sprzedaży i przychodów? Trzeba doprecyzować co może spowodować rozwój ciepłownictwa systemowego. Czy ciepłownictwo ma produkt, który jest akceptowany przez odbiorcę końcowego? Aby tak było, musi być on konkurencyjny - uważa Jarosław Parma. Jego zdaniem przyszłe zmiany w prawie zapowiadają się dobrze. Za kłopotliwe uznał negocjowanie z Urzędem Regulacji Energetyki nowych taryf. - Moim zdaniem, barierą rozwoju jest cena końcowa dla odbiorcy. Podobną kwestią jest sprawa CO2. Sprawa jest rozwlekana i jest zbyt dużo niewiadomych, co uniemożliwia zarządzanie ryzykiem - twierdził prezes Spółki Energetycznej Jastrzębie. Do zagadnienia emisji CO2 odniósł się również Jacek Szymczak, który zauważył, że Unia Europejska w skali globalnej emituje zaledwie 11 proc. dwutlenki węgla. - Nie ma wątpliwości, że sprzedaż ciepła systemowego będzie stopniowo spadać. Głównie za przyczyną coraz bardziej energooszczędnego budownictwa i coraz lepszej termoizolacji - mówił prezes Szymczak. Nie zgodził się z tym Piotr Górnik. - Nie zgadzam się z twierdzeniem, że sprzedaż ciepła będzie spadać. W polskich miastach zaopatrzenie w ciepło systemowe wynosi około 50 proc., a na zachodzie 75 proc. Trzeba także myśleć o nowych produktach jakim może być np. chłód - zauważył dyrektor ds. produkcji i dystrybucji Fortum Power and Heat Polska.



- Ciepłownictwo to biznes, wprawdzie specyficzny i trudny, ale biznes, a samorząd nie jest predestynowany do prowadzenia biznesu. Równocześnie nie ma mowy o rozwoju miasta, bez rozwoju infrastruktury. Miasta powinny aktywnie poszukiwać inwestorów, w tym celu musi być ścisła współpraca z dystrybutorami mediów. Trzeba bowiem pamiętać, że rolą samorządów jest zapewnienie potrzeb zbiorowych. W tym celu może warto pomyśleć nad partnerstwem pomiędzy producentami i dystrybutorami mediów przy budowie infrastruktury - zastanawiał się Mirosław Soborak, zastępca prezydenta Częstochowy.



O kierunku inwestycji mówił Wojciech Nowak, dziekan Wydziału Inżynierii i Ochrony Środowisko Politechniki Częstochowskiej. - CO2 to siła napędowa rozwoju ciepłownictwa i energetyki w ogóle. Branża, uwzględniając ceny emisji CO2, które będą rosły, przechodzić na gaz. Będzie miało miejsce stopniowe wyeliminowanie paliw kopalnych - węgla i gazu. Przyszłość to technologie nisko emisyjne. Zastanawiałbym się czy nie inwestować w układy oparte na silnikach gazowych - mówił dziekan Nowak. Jego zdaniem musi nastąpić rewolucja w energetyce. - Mogą pojawić się mini bloki jądrowe, ale to raczej po 2050 roku. Moim zdaniem, ciepło systemowe może przegrać z ciepłem rozproszonym, gdyż będzie maleć zapotrzebowanie na ciepło. Obecnie jesteśmy jedynym krajem, który chce nadal rozwijać energetykę węglową. Za 20 lat będą dostępne technologie nisko-emisyjne - mówił Wojciech Nowak. Temat inwestycji podjął Henryk Borczyk. - Tauron będzie inwestował w minimalizowanie strat przesyłu. Kwestia stabilności i pewności dostaw jest dla nas kluczowa. Będziemy inwestować również w mobilne kotłownie, tak by, w przypadku awarii, moc szybko wznowić dostawy. Ponadto planujemy inwestycje w technologie chłodu, gdyż chcemy mieć pełną ofertę dla naszych klientów - nie tylko ciepła, ale także innych mediów - mówił prezes Borczyk. Inny kierunek inwestycji obrał Fortum, który coraz łaskawszym okiem patrzy na technologie ekologiczne. - Patrzymy z wielkim zainteresowaniem na energię solarną, ale także interesuje nam biomasa, odpady, a nawet energetyka jądrowa - mówił dyrektor Górnik.



O inwestycjach i poglądzie na kierunek rozwoju energetyki Grupy CEZ mówił Martin Hancar. - Będziemy stawiać na spadek emisji CO2. W związku z tym nie planujemy rozwijać technologii węglowej. Za to, Grupa CEZ nie zamierza odchodzić jak np. Niemcy, od energetyki jądrowej - zamierzamy wybudować drugi blok elektrowni w Temelinie. Trzecia część energii w Czechach ma pochodzenie jądrowe - podkreślił prezes Elektrowni Skawina SA. Zauważył również, że jeśli USA i Chiny nie zmniejszą emisji CO2, to wysiłki Europy w tym względzie będą skutkować tylko i wyłącznie spadkiem jej konkurencyjności. - Jednostronne zmniejszanie emisji dwutlenku węgla i rozwijanie alternatywnej technologii przez Unię Europejską, może doprowadzić do spadku jej konkurencyjności. „Czysta” technologia CCS jest cztery razy droższa od konwencjonalnej - mówi prezes Hancar. Podkreślał, że CEZ bada i rozważa wiele scenariuszy w różnych wariantach uzależnionych od cen emisji, gazu, węgla i taryf. - CCS jest zbyt drogą technologią, która pozbawi nas konkurencyjności - zgodził się Jacek Szymczak, który zauważył także zupełnie odmienne podejście do tematu energetyki jądrowej w ramach Unii Europejskiej.



Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej będzie rozwijać program „Inteligentna sieć”. - Zamierzamy w najbliższym czasie wymienić w Warszawie 100 węzłów grupowych na węzły indywidualne. Zamierzamy zejść ze stratami przesyłu ciepła poniżej 10 proc. Ponadto, chcemy wybudować w stolicy dwie nowe siłownie - mówił prezes Machlejd. Zasadności rozwijania energetyki węglowej bronił Jarosław Parma. - Europa zachłysnęła się gazem jako niebieskim paliwem. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę fakt, że do jego wydobycia i przesłania do Europy potrzeba go spalić i wyemitować do atmosfery aż 15 proc., to jego bilans w stosunku do węgla wygląda zupełnie inaczej. Mamy dobre zasoby węgla i dobry przemysł górniczy. Mamy ponadto świetną energetykę węglową. Wiele się mówi o potrzebie bezpieczeństwa i niezależności energetycznej, a równocześnie zapomina się, że węgiel pokrywa aż 97 proc. naszych potrzeb, czyli zapewnia nam bezpieczeństwo i niezależność energetyczną. Ponadto, w bilansie emisji CO2 zapomina się o świetnie zorganizowanej gospodarce leśnej, która pochłania dwutlenek węgla, czyli absorbuje CO2 i zmniejsza naszą emisję. Uważam, że w Polsce brak pragmatycznego myślenia w interesie Polski. Niestety kwestie CO2 znalazły się w sferze ideologii, a nawet uczyniono z nich religię. Trudno z tym walczyć - zauważył Jarosław Parma.