odwiedź i dołącz do nas

  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • YouTube

Chiny: którędy do Europy?

wnp.pl (Adrian Ołdak) - 15-05-2012
Czy Polska może być dla Chin bramą do Europy Środkowo-Wschodniej, zastanawiali się uczestnicy panelu, kończącego Forum Współpracy Europa-Chiny podczas EEC 2012. Argumenty, które podczas niego padły, potwierdzają, że między Polską i Chinami następuje nowe otwarcie. Trzeba się jednak do niego dobrze przygotować, bo Chińczycy to twardzi negocjatorzy.
Spotkanie o chińskich sprawach nie mogło się obejść bez chińskich przysłów. Pierwsze przytoczył Andrzej Pieczonka, I radca Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Konsulatu Generalnego RP w Szanghaju: przechodząc przez rzekę pod stopami trzeba czuć kamienie. Posługiwał się nim Deng Xiaoping, tłumacząc narodowi, że zmieniając gospodarkę trzeba to robić ostrożnie, mając stabilne podstawy. - Naturalną cechą Chińczyków jest stopniowe, ale konsekwentne realizowanie tego, co sobie zamierzą. Każdy, kto chce tam robić interesy, musi o tym pamiętać - mówił Andrzej Pieczonka.



Nie Made in China, ale Design in China



Radca Konsulatu na własne oczy widzi, jak zmieniają się Chiny, a Szanghaj staje miastem ludzi, którzy lubią pochwalić się posiadaniem zagranicznych atrybutów swojej zamożności. W tym można upatrywać szansy na eksport do tego kraju. Bo Chiny, chińscy wysłannicy do Europy bardzo chcą do tego przekonać, przestają być krajem, który zalewa innych swoją tanią produkcją.



- Chiny globalizują się już nie pod hasłem Made in China, ale Design in China. Polska może być centrum logistycznym dla Chin w Europie - zauważył Andrzej Pieczonka wyjaśniając, że nie chodzi już import T-shirtów, ale współpracę w ochronie środowiska, górnictwie czy nowej energetyce.



- Chiny przestają być fabryką świata, stają się rynkiem świata - obrazowo uzupełniła Yu Yang, szefowa Centrum Współpracy Gospodarczej Polska-Chiny Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. - Polska ma szanse stać się lokomotywą pociągu, który połączy Chiny z Europą Środkową i Wschodnią.



Yu podkreśliła, że chińska strategia Go Global zaczęła się wprawdzie od penetrowania światowych zasobów surowcowych, ale teraz zmienia się ona w stronę otwarcia rynku wewnętrznego i zwiększania importu.



O tym, że stosunki gospodarcze Polska-Chiny wchodzą w nową fazę świadczy także pojawienie się w Polsce chińskich banków, które mają ułatwić przepływ gotówki między oboma krajami. Potwierdził to Li Xiao Bo, General Manager ICBC Warsaw Branch. - ICBC to największy bank świata, ma oddziały w 34 krajach, większość w Europie - powiedział.



Polskie wyprawy do Chin



Na razie jednak Polacy nie mogą pochwalić się w Chinach dużymi przedsięwzięciami. Jedną z barier jest skala. Polski sukces gospodarczy ostatniego 20-lecia zbudowały małe i średnie firmy. One mogą wyobrazić sobie ekspansję w okolicach Berlina, czy Londynu, ale nie odległego o 7 tys. km Pekinu. Na niedawne Expo trudno było zebrać polską delegację. Pomaga finansowe wsparcie państwa, opłacanie udziału w targach itp.



Problemem może wydawać się także to, że sama obecność w Chinach nie gwarantuje od razu zwrotu z inwestycji. Na zysk trzeba umieć poczekać, a małych firm na to nie stać. Kopex, duży producent sprzętu górniczego, ma od pięciu lat spółkę w Chinach, ale bezpośredniego zwrotu jeszcze się nie doczekał. - Per saldo przedsięwzięcie jest jednak satysfakcjonujące - przyznał Krzysztof Jędrzejewski, prezes Kopeksu. M.in. dzięki otwarciu drzwi do chińskich koncernów górniczych.



Zdaniem Andrzeja Pieczonki, poprzeczka dla zagranicznego przedsiębiorcy jest w Chinach zawieszona wysoko. Trzeba pamiętać o uwarunkowaniach instytucjonalnych. Nie jest jednak to droga przez mękę.



To, że Chiny to nie XXI-wieczne Klondike, mówiła Juultje van der Wijk, Managing Director, Global Head of Trade Finance Services ING Commercial Banking.



Pokusa jest jednak silna, bo bez Chin nie można sobie wyobrazić współczesnej światowej gospodarki.



- Bez Chin mówienie o ochronie klimatu czy o nowej energetyce nie ma sensu - celnie zauważył Andrzej Kaczmarek, dyrektor KPMG China Practice.



Polska-Chiny, polityka, UE



Podczas panelu jak bumerang wracał temat wizyty w Polsce premiera Chin Wen Jiabao, podczas której naszkicowano plan współpracy gospodarczej, który w ciągu kilku lat ma doprowadzić do podwojenia wymiany handlowej między oboma krajami. Ma temu służyć linia kredytowa o wartości, bagatela, 10 mld dolarów. Pół roku wcześniej był w Chinach prezydent Komorowski. I mimo że Sławomir Majman, prezes PAIiIZ-u, który prowadził debatę, zapewniał, że wszyscy ministrowie świata w bezpośrednich kontaktach gospodarczych nie zastąpią biznesmenów, to mówiąc o sprawach polsko-chińskich trudno uniknąć polityki i to nawet tej sprzed lat.



Li Xiao Bo przypomniał o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych w 1949 roku (Polska była drugim państwem po ZSRR, które otworzyło przedstawicielstwo dyplomatyczne przy nowych władzach Chin ), a Ryszard Świlski z zarządu województwa pomorskiego, zanim podniósł temat przeładunkowych ambicji tamtejszych portów, nawiązał do chińskiego wsparcia Polski wobec groźby interwencji sowieckiej w 1956 r.



O współczesnej polityce mówił Janusz Reiter, partner CEED Institute. Z jednej strony zainteresowanie Chin Polską ma wyraźny związek z jej rosnącą pozycją w Unii Europejskiej, z drugiej ta sama Unia czuje się tym zaniepokojona. - Słyszałem w Brukseli od urzędnika wysokiej rangi - powiedział Reiter - że trzeba się będzie zastanowić, czy Polska prowadząc politykę zbliżenia do Chin, nie wchodzi w kompetencje UE.



Reiter zwrócił też uwagę na to, że Chiny mają bardzo skuteczną dyplomację, a Polska nie jest przygotowana na prowadzenie z nią rozmów. Żeby być w nich równoprawnym partnerem, trzeba najpierw zdefiniować swoje własne interesy, a tego brakuje. - W stosunkach z Chinami jesteśmy na początku drogi. Trzeba się do niej dobrze przygotować - powiedział.



Organizatorem panelu "Chiny: którędy do Europy", tak jak całego bloku w Teatrze Śląskim im. Wyspiańskiego w Katowicach, był PAIiIZ.



Relacja z pierwszego panelu forum: Chiny-Europa: wizerunek, inwestycje